4 Rozdział 2/3 (Dzieci) [Specjał na dzień dziecka]
Higashi wyszła z pokoju i zaczaiła się za plecami Kaidoiu. - Już! - Kurwa!!! OoO Nie strasz mnie tak! - Haha. No to niezły z ciebie shinobi, hahaha. - Bardzo zabawne siostra! - A i nie używaj bluźnierstw, bo Ka z nami idzie. - Co znaczy "kurwa"? - zapytała maleńka - I co znaczy "bluźnierstwo"? - Nie, nie, to nie tak, on powiedział "kurczę" i tyle - powiedziała spanikowana Higashi. - A co znaczy "bluźnierstwo"? - Nic, a nic, przesłyszało ci się. - Wiem, że kłamiesz, czytam myśli i uczucia. - To jak zaprowadzisz nas do tej biblioteki? - zapytała Higashi. - Już, już. Ruszyli w stronę starej biblioteki na obrzeżach wioseczki. Budynek był opustoszały i było w nim bardzo, ale to BARDZO dużo kurzu. No i przy okazji pajęczyn. Zaraz po wejściu do środka Kaidou zaczął kichać i to go dobiło. - (apsik) - kichnął Kaidou. - Co ci? - zapytała Higashi. - Za dużo (apsik) kurzu - powiedział Kaidou. - Skarbeńku, gdzie jest to przejście w podłodze? ...