3 Rozdział ( Rybeńka/Rudy Kociak ) 3/4

Następnego dnia...
Kisame był na swojej warcie i... na warcie za Konan... i Nagato.
... Perspektywa Kisame
- Hmmm. Kiedy ty się obudzisz rybeńko co? Nie żebym coś miał do tego że mogę cie obserwować jak śpisz ale chciałbym zobaczyć twoje oczęta jeszcze raz. Przypominają mi nasze pierwsze spotkanie. Weź mi ty wytłumacz jak ty to zrobiłaś. Jesteś prawie miesiąc nieprzytomna... Dowiedziałem się o tobie od Kaidou bardzo dużo. Masz ciekawą osobowość. Ale chce wiedzieć... chce wiedzieć czy to co do ciebie wtedy poczułem to coś więcej czy zwyczajne męskie instynkty. Muszę wiedzieć bo już nie potrafię tego rozpoznać... po jej śmierci. Dlatego proszę cię... wróć. 
... Perspektywa narratora 
- Hejo!!! - krzyknęła Konan i weszła do pokoju.
- Kurwa!!! - przestraszył się i spadł z krzesła.
- Przyniosłam ci kolacje, koc i kroplówkę dla Higashi.
- Yhmmm - przytaknął i wstał.
- Jak chcesz to mogę się z tobą zmienić - zaproponowała i położyła jedzenie na stoliku w pokoju Higashi.
- Nie trzeba. Wole ją mieć na oku.
- Hidan, Hmm?
- Tak.
- Mam pytanie - powiedziała i usiadła w fotelu przy kominku - Skąd taka pewność że ona nie wybierze jego?
- Co?
Spojrzał w kierunku koleżanki z pracy.
- No wiesz. To kobieta i znamy ją właściwie 2 dni...
- Ja znam ją dłużej... pamiętaj.
- Jasne... wracając to... nie decyduj za nią. Taka kobieca rada.
I wyszła z pokoju. 
- Pfff. To mnie pocieszyłaś Konan.
Kisame po zjedzeniu kolacji wymienił nieprzytomnej kroplówkę i położył się koło niej.
- Dobranoc rybeńko - powiedział i pogładził ją po policzku po czym zasną.

Rano...
Kisame obudził się koło 11.00 kiedy nikogo nie było w bazie ponieważ Nagato wysłał wszystkich na misje by trochę zarobić. 
Położył się na plecach i przeciągnął. 
- Kolejny cichy dzień. Hmm... 
Obrócił się na bok i zobaczył Higashi która leżała na boku i wpatrywała się w niego. Nie mógł wydusić z siebie nawet słowa. Jej oczka były przeurocze i jeszcze piękniejsze niż ostatnio.
- Ile ja leżałam?
- Sporo... prawie miesiąc. Dam ci wody. Masz skrzeczący głos.
- To chyba normalne po takim czasie.
Kisame był trochę roztrzęsiony. Higashi spojrzała niego a potem wpatrywała się w szklankę wody w swoich dłoniach.
- To ja może powiem innym.
- Nie... nie chce.
- Co? - zapytał zszokowany.
- Nie chce... zostań.
Podszedł do niej i kucnął przy łóżku.
- Wszystko dobrze rybeń... Ekhem.
- Kisame... ja dziwnie się czuje. Jakby... ehhh... to było straszne - nie dokończyła i zaczęła płakać.
- Może musisz po prostu odpocząć i nie wiem wykąpać się.
- Raczej się nie uda. Ciało człowieka po miesiącu... braku aktywności resetuje się.
- Jesteś shinobi... znam się trochę na medycynie i wiem że wystarczy ci tydzień by się rozruszać.
Spojrzała mu w oczy.
- Kurcze... zrobimy tak... pomogę ci.
- Co?
On poczuł się głupio i chciał się wykręcać.
- Ja... to znaczy... 
- Dobrze.
- Zgadzasz się?
- No przecież nie mam jak chodzić to nie mam wielkiego wyboru.
Kisame wziął ją na ręce i zaprowadził do jej łazienki i posadził na stołku.
- Daj mi chwile. Przebiorę się w kostium kąpielowy i cie zawołam.
- Dobrze.
Minęło 5 minut.
- Już!
- Wchodzę! Ło... nawet po miesiącu bez jedzenia i ruchu wyglądasz jak wtedy.
Weszli do kabiny prysznicowej. Dał jej stołek i zaczął myć głowie.
- Haha... czuje się jak małe dziecko.
- Bo z ciebie jest taki dzieciak. 
- Racja.
- Strasznie ucichłaś.
- Zdziwiłam się jak oprzytomniałam. No wiesz... zaskoczyłeś mnie.
- A o tym mówisz.
Powiedział i opłukał jej włosy. 
- Tak... to było pozytywne. Ciesze się.
- Yhm - przytaknął trochę dobity Kisame. Czuł że nie da rady podejść do tematu o którym rozmyśla.
- Coś się stało?
- Nie.
- Kisame?
- Tak.
- Bo.. j-ja chciałam cie spytać... to znaczy pytałam ale zignorowałeś...
Była w rozsypce. Czuła się okropnie po przebudzeniu i chciała płakać ponieważ śmierć stanęła jej przed oczami.
- Czemu uciekłem z wioski?
- ... nie musisz...
- Ale ja wiem czemu ty uciekłaś więc zasługujesz by wiedzieć. Tobie ufam. Więc... wiesz jaka jest nasza wioska. Opowiem w skrucie. Nie było w niej sprawiedliwości i spokoju. Na mojej ostatniej misji zaatakowali nas shinobi z innej wioski i chcieli wyciągnąć z nas informacje. Byłem przywódcą i...
- Musiałeś zabić przyjaciół?
- Skąd?
- Mój ojciec... przeszedł coś podobnego.
- Nie tylko przyjaciół ale też... ukochaną.
W tym momencie w Higashi coś pękło. Starała się to ukryć.
- Ja... współczuje.
- Wiem... kochana jesteś.
- Przestań!
- Co? - spytał zdziwiony
- Nie mów tak - starała się wstać i udało jej się. - Dziękuje za pomoc.
Wyszła z łazienki i szybko przebrała się.
On stał pod prysznicem i myślał co zrobił nie tak.
- Moment a co jeśli... ona mnie... kocha?
Jego serce zabiło szybciej.
- Kisame ty debilu. Najpierw ranisz ją mówiąc że już kochałeś a potem mówisz że jest słodka - powiedział do siebie.
Wyszedł z łazienki bez koszulki ( Mył ją w krótkich spodniach bez koszulki) z ręcznikiem na ramieniu. Dziewczyna leżała w sukience na łóżeczko i płakała cichutko.
- Głuptasie przeziębisz się jak zaraz nie wytrzesz tych włosów.
Podszedł do niej i posadził ją następnie zaczął wycierać jej gęste włosy.
Po jej policzkach nadal spływały łzy. 
- Musimy sobie coś wyjaśnić Higuś... Ona nie żyje od 9 lat. Wtedy uciekłem... tak jak ty zresztą. 
- Po co mi to mówisz? - Wymusiła.
Wtedy rzucił ręcznik w kąt łóżka, podniósł jej podbródek i pocałował ją.
- Dlatego.
- ///\\\
Ona zarumieniła się i gwałtownie się odsunęła aż spadła po drugiej stronie łóżka.
- Co to miało być do cholery!? -Krzyknęła
- Oj chyba cie zaskoczyłem.
- Przecież kochasz tamtą... ///\\\
- Kochałem... pamiętasz? Nie żyje od 9 lat. 
- Czemu... jak?
- Wczoraj... gadałem do ciebie. Heh... budzisz we mnie dawne uczucie za którym tęskniłem ale nie byłem tego pewny do czasu twojego przebudzenia.
- Kochasz mnie? - zapytała cały czas leżąc na podłodze skulona w kuleczkę.
On wstał i przeszedł na drugą stronę łóżeczka, posadził ją z powrotem tam gdzie siedziała przedtem i spojrzał jej głęboko w oczy.
- Od pierwszego spotkania rybeńko...
Autorzy:

Tamashi(Natalka).
Korekta:
Shade(Bartek).

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

3 Rozdział (Rudy Kociak/Rybeńka) 2/4 ( ͡° ͜ʖ ͡°) [Minka oznaczająca 18+]