3 Rozdział (Rudy Kociak/Rybeńka) 2/4 ( ͡° ͜ʖ ͡°) [Minka oznaczająca 18+]
Na dworze, padał deszcz, co było nie spotykane w wiosce deszczu, w kraju deszczu.
- Yahiko, czemu, akurat ja? - zapytał Kaidou.
- Przez te dwa tygodnie, dużo się o tobie nasłuchałem no i... tak jakoś wyszło, że zacząłeś mi się podobać - odpowiedział Yahiko.
- Nom.
- A ja czemu ci się podobam?
- a) jesteś miły; b) masz ogólnie fajny charakter; c) jesteś przystojny; i d) lubię rudych.
- I dlatego nazwałeś mnie "rudym kociakiem"?
- Pasuje ci ta ksywka i tyle - powiedział czarnoskóry i złapał rudego z rękę.
- ///\\\ Nie boisz się braku akceptacji homoseksualnego związku?
- Nope. A nawet jeśli nas nie zaakceptują to mam ich w dupie, no może poza Higashi.
- A jaka jest właściwie, wasza relacja.
- Genetycznie: obcy, prawnie: najlepszymi przyjaciółmi, społecznie: rodzeństwem.
- A ty na pewno nic do niej nie czujesz? - powiedział Yahiko i oberwał z plas kacza. - Za co?
- Za takie myślenie. Jestem stuprocentowym gejem. Dziewczyny mnie nie obchodzą.
- Uffff.... ulżyło mi, a tak w ogóle skoro ja jestem rudym Kociakiem, to ty jesteś czarnym.
- Hm? Czemu? - zapytał Kaidou.
- Bo jesteś czarnoskóry.
- Heh..
- Hm? Czemu? - zapytał Kaidou.
- Bo jesteś czarnoskóry.
- Heh..
Zapala papierosa.
- Musisz? - zapytał rudzielec.
- Tak kociaku.
- ///\\\
Wyjął papierosa z ust nie wypuszczając dymu, a następnie całuje Yahiko tak, aby dym dostał mu się do ust.
- [Kaszel] Co ty chcesz, abym się udusił?! - wkurzył się Yahiko.
- Słodki jesteś, kiedy się wkurzasz, wiesz?
- ///\\\ Nie udobruchasz mnie ślicznymi słówkami.
Kaidou używając Shisuin no Jutsu teleportuje się za swojego kochanka i liże mu szyję. Ten w pierwszej chwili ma dreszcz, ale później czuje podniecenie. Kaidou następnie liże go za uchem i ta sama reakcja. Jeszcze później czarno skóry pojawia się przed nim i całuje go w czubek nosa.
- ///\\\ Co to miało być? - powiedział Yahiko.
- Próbuję cię udobruchać czymś innym niż słowami.
- ///\\\ Wygrałeś, wybaczam ci.
- A teraz nagroda, za dobre zachowanie.
Całuje go z języczkiem.
- //////////\\\\\\\\\\
- Chodźmy razem na kolację.
- /////\\\\\ Ja-jasne!
Poszli do eleganckiej restauracji w stylu kujawskim.
- Co panom podać? - zapytał kelner.
- Poproszę Khaczapuri Megruli... - powiedział Kaidou.
Jego danie jest to potrawa, a która jest ciastem drożdżowym(jak np do pizzy) z zapiekanym w środku serem(aż trzema rodzajami)
- ...oraz Lemoniadę Gruzińską o smaku cytryny.
- Ja poproszę Khaczapuri Adżarskie... - powiedział Yahiko.
Jest to łódka z ciasta drożdżowego, w której znajduje się ser domowej roboty, a na nim jajka sadzone.
- ...oraz Piwo Gruzińskie.
Potrawy przyszły nadzwyczajnie szybko. Oboje byli głodni i zaczęli jeść.
- Smakuje? - zapytał Kaidou.
- Tak, nigdy nie jadłem nic lepszego!
- Mówiłem, żebyśmy poszli do restauracji Kujawskiej.
- Miałeś rację.
- A jak piwo?
- Dobre i mocne.
Jedli i rozmawiali ze sobą, zapoznając się jeszcze bardziej. Yahiko rumienił się co jakiś czas przez Kaidou. Kiedy wrócili do domu.
- Yahiko, chodź do mnie - powiedział Kaidou.
Tam Czarnoskóry zamknął drzwi i począł się rozbierać.
- ///\\\ Co robisz? - zapytał rudzielec.
- Ty, ja, seks.
Yahiko, na chwilę zaniemówił, ale zaczął się rozbierać tak jak Kaidou. Kiedy oboje byli nadzy Czarnoskóry usiadł na łóżku i pokazał Yahiko by przed nim uklęknął. Yahiko wykonał rozkaz potulnie. Następnie Kaidou rozkazał by Yahiko zaczął mu ssać penisa. Ten nie sprzeciwił się i zaczął robić loda. Kaidou przyciskał jego głowę tak, aby cały proces był szybszy. Po pewnym czasie czarnoskóry odsunął głowę swojego chłopaka od swego trytona. Wydał mu kolejny rozkaz, aby ten ustawił się na łóżku w pozycji takiej, aby miał wyprostowane ręce, a jego dłonie opierały się przy poduszce. Nogi opierały się na kolanach przy brzegu łóżka. Kaidou rozsunął mu pośladki i zaczął lizać mu odbyt. Trwało to kilka minut. Wtedy czarnoskóry wydał rozkaz, aby Yahiko wstał i stanął do niego tyłem. Wtedy Kaidou wycelował prącie, tak aby weszło w odbyt Rudego Kociaka. Na początku wsuwał powoli nie za daleko, z kolejnymi powtórzeniami coraz dalej, kiedy tylko doszedł do maksymalnej długości wejścia zatrzymał się na chwilę, odetchnął. Następnie ponownie uwolnił ptaszka i zaczął z większą prędkością wsuwać pytona. W końcu Yahiko nie mógł wytrzymać i pisnął. Zaczął się masturbować. Po pewnym czasie Yahiko dostał wytrysku, ale Kaidou ciągle wchodził w jego tyłek, aż doszło tam w środku do wytryśnięcia. Czarnoskóry wytarł swoją godność i się ubrał. Yahiko również się ubrał. na koniec jeszcze się pożegnali i poszli spać, ponieważ było już późno.
Następnego dnia...
Autorzy:
Shade(Bartek).
Korekta:
Shade(Bartek).
Korekta:
Shade(Bartek).
Komentarze
Prześlij komentarz